Gdybyście kiedykolwiek jechali przez Bolesławiec albo A4 w kierunku granicy państwa (Olszyna), to warto skręcić do Kliczkowa. Miejsce to jeszcze w 1996 było kompletną ruiną, bez dachu, w środku rosły drzewa. Obecnie piękny obiekt. Nie jest tanio - uprzedzam, ale warto zatrzymać się tu choć na godzinkę. Można zwiedzić pałac - w środku są zdjęcia ruin jeszcze przed remontem.
Panorama z dziedzińca
Na uwagę zasługuje basen w starej stajni (dostępny również odpłatnie nie dla gości hotelowych) oraz jedyny w Europie cmentarz koni. Ciekawe są również odsłonięte napisy z lat 50. Miejsce jest też niezłą bazą do dalszych eskapad do Pragi czy Berlina.

Basen
Informacje z oficjalnej strony
Zamek Kliczków znajduje sie w czołówce obiektów zabytkowych w Polsce pod wzgledem standardu, jakości świadczonych usług oraz ilości miejsc noclegowych. Obiekt oferuje 211 miejsc w apartamentach i pokojach 1- i 2-osobowych.
Goście mogą zapoznać się ze specjałami kuchni polskiej i międzynarodowej, które szef kuchni poleca w restauracji Zamkowej mieszczącej się w trzech salach zamku. Można wypocząć w barze, kawiarni oraz klubie w zamkowych piwnicach.
Sześć wielofunkcyjnych sal konferencyjnych, w tym Sala Dworska na 400 osób, Sala Teatralna na 200 osób, Sala Balowa i Kominkowa oraz Centrum Biznesowe, a także 350 m2 powierzchni wystawienniczej pozostaje do dyspozycji Gości.
Wszystkie sale i pokoje przystosowane są do współczesnych wymogów użytkowych (telefon, radio, Tvsat., łącza internetowe), dzięki czemu na zamku stworzono niepowtarzalne warunki do przeprowadzania kongresów, konferencji, seminariów, zjazdów czy spotkań towarzysko-kulturalnych, a także i przede wszystkim do wypoczynku.
Do dyspozycji Gości oddano kryty basen i Fitness Center - 2 sauny, siłownia, jacuzzi; wielofunkcyjne boisko, korty tenisowe, bilard, wypożyczalnię rowerów, ośrodek jeździecki, plac zabaw dla dzieci.
Dojazd

Więcej informacji:
www.kliczkow.com.pl
http://www.miplo.pl/point.php?p=w57nA0nG
Od Miplo:
Artykuł został wyedytowany. W przyszłości prosimy autorów artykułów o zamieszczanie opisów własnych przeżyć i wrażeń oraz o umieszczanie własnych zdjęć.


OK.
Nie oceniam artykułu, ani miejsca (bo w nim nie byłem),
ale sama idea pisania takich artykułów jest jak najbardziej w porządku.
Może trochę na wyrost, ale 5.